Budowlany Masterclass, nasz cykl rozmów z praktykami, wraca z tematem, który po zmianach w unijnych przepisach wielu przedsiębiorców uznało za zamknięty: ESG. Pakiet Omnibus ograniczył obowiązek raportowania do największych firm i dla wielu osób oznaczał koniec tematu. Praktyka pokazuje jednak, że pytania o dane środowiskowe, społeczne i ład korporacyjny nadal trafiają do firm budowlanych, tyle że od banków, generalnych wykonawców i zamawiających w przetargach.
O tym, które wymagania naprawdę dotyczą wykonawców, producentów materiałów i biur projektowych, rozmawiamy z Agnieszką Bareją. Z wywiadu dowiesz się, jakich danych oczekują kontrahenci, od czego zacząć po otrzymaniu pierwszej ankiety ESG i jak uporządkowane dane przełożyć na lepszą pozycję w przetargach i rozmowach z bankiem. To konkretna wiedza dla każdego, kto chce przygotować się, zanim zrobi to konkurencja.
Obowiązki i oczekiwania: Po tegorocznych zmianach w unijnych przepisach wiele firm uznało, że ESG ich nie dotyczy. Które obowiązki i oczekiwania dotyczą firm budowlanych bezpośrednio, a które docierają do nich przez kontrahentów?
Agnieszka Bareja: Od lutego najczęściej słyszę zdanie: „skoro nie musimy raportować, to mamy spokój”. Formalnie coś w tym jest. Dyrektywa Omnibus I, która weszła w życie w marcu, ograniczyła obowiązek sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju do firm zatrudniających ponad 1000 osób i mających ponad 450 mln euro przychodów netto. W budownictwie to wąskie grono największych grup. Typowy członek Klastra raportu ESG z mocy prawa sporządzać nie będzie.
Tyle że obowiązek raportowania nigdy nie był jedynym kanałem, którym ESG trafiało na budowę. Bezpośrednio firmy budowlane dotyka dziś kilka regulacji, których nikt nie nazywa „ESG”, choć dokładnie tym są. Producenci materiałów od 8 stycznia działają według nowego rozporządzenia o wyrobach budowlanych (CPR 2024/3110). Deklaracja właściwości użytkowych zamienia się w deklarację właściwości użytkowych i zgodności, a dla kolejnych grup wyrobów będą do niej trafiać informacje środowiskowe, w tym ślad węglowy. Projektanci i generalni wykonawcy powinni patrzeć na dyrektywę EPBD. Od 2028 roku dla nowych budynków powyżej 1000 m² trzeba będzie policzyć i ujawnić współczynnik GWP, czyli ślad węglowy w całym cyklu życia budynku. Od 2030 roku ten wymóg obejmie wszystkie nowe budynki. Do tego dochodzą rzeczy obowiązujące od dawna: BHP, ewidencja odpadów w BDO, prawo pracy, a w firmach od 50 pracowników procedura zgłoszeń wewnętrznych dla sygnalistów.
Druga grupa to oczekiwania, które przychodzą przez kontrahentów. Duzi generalni wykonawcy, deweloperzy i fundusze nieruchomości nadal raportują albo mają własne cele klimatyczne, więc muszą zebrać dane od swoich dostawców. Banki od stycznia stosują wytyczne Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego dotyczące zarządzania ryzykami ESG i pytają o nie przy kredycie. Zamawiający publiczni punktują kryteria pozacenowe. Żadne z tych pytań nie wynika z ustawowego obowiązku podwykonawcy. Od odpowiedzi zależy jednak, czy firma zostanie na liście dostawców.
Dane w łańcuchu dostaw: Jakich danych generalni wykonawcy i inwestorzy oczekują od podwykonawców i producentów materiałów?
Agnieszka Bareja: Ankiety różnią się szatą graficzną, ale merytorycznie powtarza się w nich podobny zestaw. Zużycie paliwa przez maszyny, agregaty i samochody oraz zużycie energii elektrycznej, czyli podstawa do policzenia emisji z zakresu 1 i 2. Ilość i rodzaje odpadów. Liczba pracowników, wypadki przy pracy, godziny szkoleń. Do tego seria pytań zamkniętych: czy firma ma politykę antykorupcyjną, kodeks postępowania, procedurę dla sygnalistów, certyfikat ISO 14001 albo 45001.
U producentów materiałów dochodzi rzecz najważniejsza, czyli ślad węglowy wyrobu, najlepiej potwierdzony deklaracją środowiskową EPD zgodną z normą EN 15804+A2. Mam tu jedną uwagę, którą producenci często słyszą ode mnie po raz pierwszy. Kiedy projektant liczy GWP budynku, a dla danego wyrobu nie ma EPD, wstawia do obliczeń wartość domyślną z bazy danych. Takie wartości są z założenia ostrożne, czyli zwykle wyższe od rzeczywistych. Producent bez deklaracji przegrywa więc w obliczeniach z konkurentem, który ją ma, nawet jeśli jego wyrób w rzeczywistości ma niższy ślad.
Dla mniejszych firm ważna jest jeszcze jedna zmiana z pakietu Omnibus, tak zwany limit łańcucha wartości. Firma raportująca nie powinna żądać od partnera zatrudniającego do 1000 osób informacji wykraczających poza dobrowolny standard dla MŚP, oparty na standardzie VSME opracowanym przez EFRAG. Są od tego wyjątki, na przykład dane zwyczajowo wymieniane w danym sektorze, a szczegóły Komisja doprecyzowuje w akcie delegowanym. Kierunek jest jednak jasny. Podwykonawca ma argument, żeby na czterdziestostronicową ankietę odpowiedzieć raportem w formacie VSME. Uważam, że to najrozsądniejsza strategia: przygotować dane raz, w uznanym formacie, i wysyłać ten sam dokument wszystkim, którzy pytają.
Pierwsze kroki: Od czego powinna zacząć firma z sektora MŚP, która właśnie dostała pierwszą ankietę ESG?
Agnieszka Bareja: Od spokojnego przejrzenia ankiety i sprawdzenia, na ile pytań firma zna już odpowiedź. Zwykle na więcej, niż się spodziewa. Faktury za paliwo i energię znajdują się z reguły w księgowości. Karty przekazania odpadów są w BDO. Rejestr wypadków prowadzi komórka odpowiedzialna za BHP, stan zatrudnienia znajdziemy w HR. Brakuje tylko kogoś, kto raz w roku zbierze to w jednym miejscu i policzy według tej samej metody.
Firmom z sektora MŚP proponuję prostą kolejność. Najpierw jedna osoba odpowiedzialna za temat. W małej firmie to nie jest etat, raczej kilka dni w roku pracy kogoś z administracji albo działu kontraktów. Potem lista danych i ich źródeł, najlepiej od razu w układzie modułu podstawowego VSME, żeby później nie przerabiać wszystkiego drugi raz. Następnie emisje z zakresu 1 i 2 za ostatni pełny rok. Do tego wystarczy arkusz kalkulacyjny i wskaźniki emisyjności publikowane przez KOBiZE. Na końcu spisanie tego, co firma już robi w obszarach społecznym i zarządczym. Bardzo często zasady wyboru podwykonawców, nadzoru BHP czy terminów płatności działają od lat, tylko nikt ich nigdy nie zapisał.
Czego bym na start nie robiła? Nie zamawiałabym osiemdziesięciostronicowej strategii ESG i nie kupowałabym drogiej platformy do raportowania. Mała firma potrzebuje najpierw wiarygodnych liczb. Dokumenty strategiczne mają sens dopiero wtedy, gdy wiadomo, co się w nich mierzy.
Finansowanie i przetargi: Jak ESG wpływa dziś na dostęp do finansowania i ocenę ofert w przetargach?
Agnieszka Bareja: W bankach zmianę już widać. Od 11 stycznia 2026 roku większe banki stosują wytyczne EBA w sprawie zarządzania ryzykami ESG, a małe i niezłożone instytucje mają na to czas do stycznia 2027 roku. Bank musi ocenić ryzyko środowiskowe i klimatyczne klienta przy udzielaniu finansowania, a potem je monitorować. Dla przedsiębiorcy oznacza to kwestionariusz ESG przy wniosku kredytowym albo przeglądzie rocznym. Firma z gotowym raportem i policzonym śladem węglowym wypełnia go w godzinę. Firma, która w większości rubryk wpisuje „brak danych”, daje analitykowi sygnał, którego on nie może pominąć. Rzadko kończy się to odmową. Częściej gorszymi warunkami, dodatkowymi zabezpieczeniami albo dłuższą procedurą.
W zamówieniach publicznych punktem wyjścia jest art. 246 Prawa zamówień publicznych. Zamawiający publiczni, w tym jednostki sektora finansów publicznych, co do zasady nie mogą stosować ceny jako jedynego kryterium ani nadawać jej wagi większej niż 60%. Pozostałe kryteria mogą dotyczyć aspektów środowiskowych i społecznych. Art. 95 i 96 pozwalają z kolei stawiać wymagania związane z zatrudnieniem przy realizacji zamówienia. Dziś w budownictwie najczęściej oznacza to wymóg umowy o pracę dla osób wykonujących roboty, punkty za ograniczenie emisji z transportu albo za sposób zagospodarowania odpadów. Im bliżej 2028 roku i obowiązkowego liczenia GWP, tym częściej zamawiający będą pytać o ślad węglowy proponowanych materiałów i rozwiązań. Kto będzie miał te dane wcześniej, zbierze punkty, po które konkurencja nie zdąży sięgnąć.
Obszary S i G na budowie: ESG kojarzy się przede wszystkim ze środowiskiem. Jak w realiach placu budowy wyglądają kwestie społeczne i ład korporacyjny?
Agnieszka Bareja: To są obszary, w których budownictwo ma najwięcej do pokazania i jednocześnie najwięcej do stracenia. Branża od lat jest w czołówce statystyk wypadków ciężkich i śmiertelnych. Według wstępnych danych GUS w 2025 roku w wypadkach przy pracy zginęło w Polsce 189 osób, a 486 zostało ciężko poszkodowanych. Generalny wykonawca, który raportuje, musi pokazywać bezpieczeństwo także u podwykonawców pracujących na jego budowach. Dlatego pytania o wypadki, szkolenia i nadzór BHP są dziś w ankietach na początku, a nie na końcu.
Drugi temat to warunki pracy w całym łańcuchu. Na jednej budowie pracuje często kilka poziomów podwykonawców, z dużym udziałem pracowników z zagranicy i osób zatrudnionych przez agencje. Generalny wykonawca chce mieć pewność, że zatrudnienie jest legalne, ludzie mają aktualne badania i szkolenia, a agencja jest wpisana do rejestru. Podwykonawca, który potrafi to udokumentować od ręki, a nie po tygodniu szukania papierów, jest dla niego po prostu mniejszym ryzykiem.
W obszarze ładu korporacyjnego liczą się przede wszystkim jasne zasady wyboru podwykonawców i dostawców, polityka antykorupcyjna, szczególnie w firmach pracujących dla zamawiających publicznych, oraz działający kanał zgłaszania nieprawidłowości. Dodałabym do tego terminowość płatności. W relacji generalny wykonawca – podwykonawca to właśnie zatory płatnicze najczęściej zagrażają mniejszym firmom, więc rzetelne płacenie swoim dostawcom też jest elementem ESG, i to bardzo namacalnym.
Błędy i dobre praktyki: Jakie błędy firmy popełniają najczęściej przy pierwszym podejściu do ESG i co, z Pani doświadczenia, sprawdza się w praktyce?
Agnieszka Bareja: Najczęstszy błąd to oddanie ESG działowi marketingu. Powstaje zakładka na stronie, zdjęcia z akcji sadzenia drzew i hasła o zielonym budownictwie, a na pytanie, ile paliwa zużyły maszyny w zeszłym roku, nikt w firmie nie zna odpowiedzi. To nie tylko nie działa, ale bywa ryzykowne, bo deklaracje środowiskowe bez pokrycia w danych mogą zostać uznane za wprowadzające w błąd.
Drugi błąd to wypełnianie każdej ankiety od zera. Zdarza się, że ta sama osoba w ciągu roku wypełnia kwestionariusze dla trzech generalnych wykonawców i za każdym razem liczy emisje trochę inaczej. Firma ma potem trzy różne ślady węglowe za ten sam rok, a to pierwsza rzecz, którą wychwyci uważny audytor po stronie klienta. Wystarczy jeden zestaw danych, jedna metoda i jeden dokument, który się aktualizuje.
I wreszcie próba zrobienia wszystkiego naraz, łącznie z pełnym zakresem 3, do którego mała firma po prostu nie ma danych. Lepiej rzetelnie policzyć emisje z własnego sprzętu i energii, niż pokazać efektowny, ale niesprawdzalny szacunek.
Co działa? Najlepsze efekty przynosi podpięcie ESG pod to, co firma i tak robi. Producent, który przy okazji audytu energetycznego policzył ślad węglowy zakładu, a potem zamówił EPD dla dwóch najlepiej sprzedających się wyrobów. Wykonawca, który do istniejącego systemu BHP dopisał kilka wskaźników i zaczął raz w roku pokazywać je klientom razem z referencjami. Wspólny mianownik jest prosty: zacząć od danych, które już są, i od pytań, które klienci rzeczywiście zadają.
Perspektywa: Co powiedziałaby Pani przedsiębiorcy, który po zmianach w przepisach planuje odłożyć ESG na później?
Agnieszka Bareja: Że przepisy o raportowaniu się zmieniły, ale klienci i banki zostali z tymi samymi pytaniami. W 2028 roku dojdzie do tego liczenie śladu węglowego nowych budynków, a wtedy pytania o dane trafią do każdego, kto dostarcza materiały albo wykonuje roboty. Firma, która zacznie zbierać dane teraz, za dwa lata pokaże porównanie rok do roku i realny spadek zużycia paliwa czy energii. Firma, która temat odłoży, będzie dopiero liczyć pierwszy rok w momencie, w którym konkurencja pokaże już wyniki. A pierwsze rzetelne liczenie emisji to w praktyce także przegląd kosztów paliwa i energii, który zwykle zwraca się szybciej, niż ktokolwiek zakłada.
Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19
Polityki i regulaminy:
Social Media:
Adres:
Polskie Stowarzyszenie Doradcze i Konsultingowe
Polski Klaster Budowlany
Polski Klaster Budowlany Prosta Spółka Akcyjna
ul. Pułkowa 11A, 15-143 Białystok
Tel./fax (85) 652 61 07
biuro@polskiestowarzyszenie.pl
Dane rejestrowe:
NIP: 542-290-15-67
REGON: 052252089
KRS: 0000221615
SĄD REJONOWY W BIAŁYMSTOKU, XII WYDZIAŁ GOSPODARCZY KRAJOWEGO REJESTRU SĄDOWEGO
Konto bankowe:
Bank Spółdzielczy O/d w Zaściankach 07 8060 0004 0842 5276 2000 0010
© 2023 Polski Klaster Budowlany. Wszelkie prawa zastrzeżone.